Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
ikaris

5 powodów, dla których uważam, że licencjat jest badziewny (nie, żebym mogła patrzeć jeszcze w Worda, ale my, tłumacze, w ogóle mamy takie masochistyczne zacięcie; miało być dziesięć, ale jednak nie dam rady)

 

1. Szanowane, uważane za trudne kierunki, na których trzeba czytać dużo grubych książek (nie lingwistyka, bo słowniki i czasopisma naukowe się nie liczą), nie są trzyletnie.

2. Trzyletnie kierunki studiów sprawiają, że ludzie na trzecim roku mają kryzys i już wcale nie chcą studiować tego, co studiują (a studiowaliby, gdyby licencjatu nie było), a przynajmniej tak im się wydaje.

3. Praca licencjacka ma tak małą wartość naukową, że nie obchodzi nikogo, łącznie z Tobą i Twoim promotorem (a jednak ma potencjał zniszczenia Twojej przyszłej kariery naukowej, albowiem wlicza się do dorobku naukowego branego pod uwagę przy habilitacji).

4. Licencjat wywołuje mnóstwo niepotrzebnego stresu, który znacznie trudniej zepchnąć na dno świadomości niż takie na przykład egzaminy końcowe w sesji letniej, zwłaszcza w lutym, kiedy promotor orientuje się, że nie zna Twojego tematu, a Ty musisz się zajmować sesją zimową.

5. Tytuł naukowy, który obrona tego papieru niby ofiarowuje, jest warty nic (da się sprzedawać w Starbucksie równie dobrze, jak po maturze – trudniej znaleźć kiepsko płatną pracę, bo niby ma się jakieśtam wyższe wykształcenie i już muszą Ci oferować wyższe pensje).

Reposted byilovegreennattalygraceymoje-zyciecolorfultrayor

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl